Kategorie: Wszystkie | dla 5latkow
RSS
czwartek, 09 lutego 2012
musialam obejrzec film zeby zrozumiec o co chodzi w komiksie "gdzie jest nemo"
ale zrozumialam.
potem 10000razy czytalam go swojemu synowi nr 1.
teraz czytam synowi nr 2

wiec co z tego ze tlumaczenie jakies pokretne, co z tego ze sceny jakies niepowiązane.
disneyowskie "basnie" mają swoj urok... dla dziecka
wtorek, 07 lutego 2012
ojciec ma pewne marzenia na temat tego jaki bedzie syn.
standardowo - ma byc silny, zly, i ma byc krolem.
jesli dolozyc do tego temat dinozaurow - to jak latwo zgadnąć - mali milośnicy dinozaurów byli zachwyceni.

ladne ilustracje, ladna tresc. co z tego ze typowa ;)
poniedziałek, 06 lutego 2012
kiedy bylam mala uwielbialam tą książkę.
dzieki FB i kolezance ze studiow moge znów ją oglądać.

książka nadal mnie fascynuje i chetnie bym ją kupiła synom.


czwartek, 02 lutego 2012
male zwierzątka mają różne przygody - wlasciwie bardzo duzo książek dla dzieci jest o zwierzątkach własnie
bo są małe, słodkie i ładne



seria "przygody małych zwierzątek" nie jest arcydzielem literatury dziecięcej.
ale dzieci moje bardzo lubią słuchać opowiadan o głodnym kaczątku, albo ciekawym delfinku, albo małym niedzwiadku.
i zawsze jakas wiedza z tego splywa do ich lebków.

 
środa, 01 lutego 2012
książka polyskuje na różowo. i nie ejst przez to zbyt zachęcająca.
ale tresc - całkiem całkiem
i duzo słów dość trudnych - ku uciesze chłonnego wiedzy 5latka.


poniedziałek, 30 stycznia 2012
Mario Vargas Llosa kojarzyl mi sie z wieloma rzeczami, sytuacjami i osobami, ale na pewno jakos nie kojarzyl mi sie z literaturą dziecięcą.

ksiażka "Fonsito i księżyc" troche na wyrost lezy w dziale książek dla najmniejszych dzieci.
no ale skoro czytają "O dwoch takich co ukradli księżyc" to mogą tez czytać jak z miłości ktos podarował księżyc ukochanej - bynajmniej go nie kradnąc.


przeczytalam recenzje tej książki i okazalo sie ze nie znam tworczości Llosy, i jestem wodzona za nos.
trudno ;)
niedziela, 29 stycznia 2012
sa takie dni, a raczej tygodnie ze choroby ciągną sie i ciągną, jak nie przymierzając gile z nosa.
w akcie pewnej rozpaczy - po tym jak okazalo sie ze jeszcze jeden tydzien starszy bedzie siedzial w domu - pozyczyłam "papierowe cuda"
jak zrobic jaskółkę, bociana, biedronkę, grzybka i aaaaaa mase innych rzeczy z papieru.
zrobilismy jaskółkę.
udana byla.
polecam

jutro pewnie bede robic dzięcioła.

sobota, 28 stycznia 2012
Karlsson jest kontrowersyjny.
interesuje mnie co by bylo gdyby najlepszy klopsista swiata spotkal sie z najsilniejszą dziewczynką świata. to by dopiero bylo...

pippi jest bezkonkurencyjna i nieustannie przypomina mi o lepszej, jasniejszej stronie zycia.
i co istotne: 5letni chlopiec tez bardzo ją polubił.

piątek, 27 stycznia 2012
nawet mrówki wychodzą czasem za mąż.
tak tak
wiem ze to sprzeczne z biologią.
a najbardziej sprzeczny jest koniec.
ksiazka wygrala rozne konkursy..

coz, gdyby konkurs obbywal sie w moim domu to by nie wygrala.
zupelnie.
chociaz akurat mi sie podobala..
czwartek, 26 stycznia 2012
las w ktorym mieszka pan Zając jest dosc ciekawy.
wszyscy zyją w jako takiej zgodzie.
jako takiej - bo sie klocą o rozne bzdury, albo raczej o szczzegoly zyciowej codziennosci

i okazuje sie ze wspolna nowa pasja pozwala na nowo spojrzec codziennosc.
budujące :)
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7